Pisane do magistratu.

Koncepcja „Galicyjskich Wadowic” Opracowana na podstawie założeń z 1989 roku. 1. Wadowice winny wykorzystać promocyjnie i ekonomicznie wszelkie atuty, które miały jako centrum administracyjne w czasach Galicji. Wszak była to wtedy jakaś odmiana europejskiej Unii w wydaniu Habsburgów. Miasto nie wykorzystało atutu jakim był Jan Paweł II. W okresie jego życia nie trzeba było nic robić, bo kult papieża sam nakręcał koniunkturę. W miasto trzeba tchnąć życie bo wystarczająco długo się modliło. Nie rozwiązano ani problemów komunikacyjnych, ani społecznych. W okresie 1990 – 2014 w sferze kultury nie powstał żaden obiekt gminny, za to w kulturze fizycznej – kilkanaście. Tym samym samorząd przyczynił się do degradacji kultury umysłowej na rzecz fizycznej. W tym czasie, kiedy Wadowice fascynowały się JPII, okoliczne miejscowości inwestowały. Obecnie cały ruch pielgrzymkowy w imię Jana Pawła II, jest tylko pretekstem by turyści odwiedzili Inwałd i Rzyki czy Zator, który po raz pierwszy od XVI wieku notuje rozwój. 2.Jedynym atutem do wykorzystania przez Wadowice pozostaje tradycja galicyjska, bo: a/ lunaparki są już obstawione w sąsiedztwie, b/ rekreacja i wypoczynek też (Beskid i Jezioro Mucharskie), c/ Kult religijny i tak obstawia Kalwaria Zebrzydowska, 3. Wadowice to głównie turyści do Domu Papieża, kilkaset tysięcy rocznie. Papież zapewnia miastu klientów. Trzeba ich tylko zatrzymać dłużej niż na czas zwiedzania kościoła i Muzeum oraz ściągnąć do ATRAKCYJNEGO centrum okoliczną młodzież, turystów znad Jeziora Mucharskiego czy widzów po koncercie w Zatorze. Ożywi to drobny handel i usługi, łącznie z usługami dla dorosłych. ( W 1988 roku woziłem delegację miasta z M. Skrzypczakiem do Pszczyny, gdzie tego typu projekt realizowało Towarzystwo Przyjaciół Pszczyny. Oni mając państwowy zamek, wykorzystali szansę, my mając papieża – spieprzyliśmy wszystko) 4. Trzeba opracować projekt adaptacyjny centrum historycznego w kierunku a/ dostosowania informacji i nazewnictwa do stylistyki czasów galicyjskich i 20-lecia międzywojennego, b/ stworzenia miejsc atrakcyjnych turystycznie w oparciu o miejskie i prywatne obiekty związane z historią miasta, c/ zbudowanie w Rynku stałej sceny dla imprez kulturalnych i sakralnych, ( na marginesie: kamienica nr 10 jest w zarządzie miasta, są tam potężne piwnice, gdzie można zrobić wreszcie miejskie ubikacje lub na podwórku) d/ ulgami w podatku od nieruchomości, ulgami w najmie, pomocą techniczną LGD Vadowiana – przekonać właścicieli, że opłaca się realizować koncepcję miasta. e/ stworzyć taki system komunikacji i parkingów, żeby się opłacało przyjeżdżać do centrum Wadowic wieczorem na imprezę, (zawsze małpowaliśmy od Krakowa, spróbujmy, może się uda) f/ wykorzystanie potencjału lokalizacyjnego Muzeum Miejskiego przy Kościelnej 4. (to temat osobny, trzeba wrócić do koncepcji i pierwszego scenariusza, bo zamiast miejskiego mamy muzeum parafialne) TO GŁÓWNE ZAŁOŻENIA. SZCZEGÓLY ORGANIZACYJNE I FINANSOWANIE MAM OPRACOWANE - Zbyszek Jurczak. marzec 2015.